Dwoje Polaków zginęło w wypadku jednosilnikowego samolotu kilka kilometrów od lotniska w Rużomberku w północnej Słowacji.
Samolot wpadł w korkociąg wkrótce po starcie, spadł na pole i następnie stanął w płomieniach - informuje Polska Agencja Prasowa.
Ofiary to prawdopodobnie polskie małżeństwo, które przyleciało na Słowację do kąpieliska w Beszenowej. Według policji - do wypadku doszło, gdy Polacy wracali już do kraju.
To kolejny wypadek z udziałem ultralekkiej maszyny pilotowanej przez Polaków. 3 maja, w pobliżu Piły, w miejscowości Zawady doszło do wypadku samolotu Zodiak, w którym śmierć poniosły dwie osoby. Maszyna spadła w odległości około 100 metrów od pasa startowego. Ofiarami wypadku byli mieszkańcy szczecina i Mirosławca.
Dwa dni wcześniej, na warszawskim lotnisku na Bemowie rozbiła się maszyna Liberty 2. Także na jej pokładzie znajdował się instruktor i uczeń. Według strażaków pilot chwilę po starcie zgłosił usterkę i chciał zawrócić na lotnisko.
Ofiary to prawdopodobnie polskie małżeństwo, które przyleciało na Słowację do kąpieliska w Beszenowej. Według policji - do wypadku doszło, gdy Polacy wracali już do kraju.
To kolejny wypadek z udziałem ultralekkiej maszyny pilotowanej przez Polaków. 3 maja, w pobliżu Piły, w miejscowości Zawady doszło do wypadku samolotu Zodiak, w którym śmierć poniosły dwie osoby. Maszyna spadła w odległości około 100 metrów od pasa startowego. Ofiarami wypadku byli mieszkańcy szczecina i Mirosławca.
Dwa dni wcześniej, na warszawskim lotnisku na Bemowie rozbiła się maszyna Liberty 2. Także na jej pokładzie znajdował się instruktor i uczeń. Według strażaków pilot chwilę po starcie zgłosił usterkę i chciał zawrócić na lotnisko.

Radio Szczecin