Superodrzutowiec odnalazła załoga jednego z helikopterów biorących udział w poszukiwaniach - podała agencja Reurtera. Na razie nie wiadomo czy ktokolwiek przeżył katastrofę. Samolot prawdopodobnie uderzył w zbocze góry.
O świcie ekipy ratunkowe wznowiły poszukiwania maszyny Suchoj Superjet, na pokładzie której było 50 osób. Poszukiwania z powietrza były prowadzone w górzystym regionie, a więc nie należały do łatwych. Tym bardziej, że od rana panowała tam mgła.
Samolot wystartował z lotniska w Dżakarcie wczoraj o 9.21 czasu polskiego i miał tam powrócić po 50 minutach. Kontrola naziemna straciła z nim kontakt 21 minut po starcie. Maszyna znajdowała się wówczas w rejonie wulkanicznego masywu Salak.
Na pokładzie zaginionego samolotu znajdowali się obywatele pięciu państw: ośmioro Rosjan, dwoje Włochów, Francuz, Amerykanin i 38 Indonezyjczyków.
Lot miał zachęcić przewoźników z Indonezji do zakupu maszyn tego typu. Suchoj Superjet, który może przewozić do stu pasażerów, otrzymał niedawno certyfikat europejski.
Samolot wystartował z lotniska w Dżakarcie wczoraj o 9.21 czasu polskiego i miał tam powrócić po 50 minutach. Kontrola naziemna straciła z nim kontakt 21 minut po starcie. Maszyna znajdowała się wówczas w rejonie wulkanicznego masywu Salak.
Na pokładzie zaginionego samolotu znajdowali się obywatele pięciu państw: ośmioro Rosjan, dwoje Włochów, Francuz, Amerykanin i 38 Indonezyjczyków.
Lot miał zachęcić przewoźników z Indonezji do zakupu maszyn tego typu. Suchoj Superjet, który może przewozić do stu pasażerów, otrzymał niedawno certyfikat europejski.

Radio Szczecin