Podczas mistrzostw, na trasie między Łodzią a Warszawą, będą przejezdne cztery z pięciu odcinków autostrady. 20-kilometrowy, najmniej zaawansowany odcinek "C", który budował chiński Covec, nie zostanie ukończony na czas - informuje TVN24.
Drogowcy już przygotowali... objazdy. Jadący od strony Poznania kierowcy wjadą na nowe odcinki A2 w Strykowie i dojadą do feralnego odcinka "C". Tam natomiast będą kierowani drogami lokalnymi do odcinka "D", niedaleko Grodziska Mazowieckiego. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad proponuje więc, aby jechać krajową "dwójką" lub trasami 70 i 8.
O tym, że 20-kilometrowy, najmniej zaawansowany odcinek "C" autostrady A2 nie będzie przejezdny na Euro poinformował minister transportu - Sławomir Nowak. Zaznaczył jednak, że "walka będzie trwała aż do ostatniej minuty meczu".
Odcinek "C" nie ma szczęścia do wykonawców. Najpierw był budowany przez chiński Covec, a dziś m.in. przez konsorcjum Dolnośląskie Surowce Skalne, które niedawno ogłosiło upadłość.
O tym, że 20-kilometrowy, najmniej zaawansowany odcinek "C" autostrady A2 nie będzie przejezdny na Euro poinformował minister transportu - Sławomir Nowak. Zaznaczył jednak, że "walka będzie trwała aż do ostatniej minuty meczu".
Odcinek "C" nie ma szczęścia do wykonawców. Najpierw był budowany przez chiński Covec, a dziś m.in. przez konsorcjum Dolnośląskie Surowce Skalne, które niedawno ogłosiło upadłość.

Radio Szczecin