Taką karę na warszawskiego internistę z 30-leniem stażem nałożył Narodowy Fundusz Zdrowia. Powód? W trakcie dyżurów lekarz badał pacjentów i przepisywał im leki, ale wypełnienie dokumentacji medycznej zostawiał na później - podaje "Gazeta Wyborcza".
Poradnia, w której pracuje medyk odwołała się od tej decyzji. Nie wyklucza też skierowania sprawy do sądu.
Na odpowiedź NFZ ma dwa tygodnie. Do tego czasu sprawy nie komentuje.
Na odpowiedź NFZ ma dwa tygodnie. Do tego czasu sprawy nie komentuje.

Radio Szczecin