- Dziesięć tygodni minęło od tragicznej katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, a znów dwa pociągi zderzyły się czołowo, jadąc jednym torem. Tak nie może być - mówi Leszek Miętek, przewodniczący kolejarskich związkowców.
Związkowcy nie wykluczają więc strajku generalnego i zatrzymania pociągów w całej Polsce.
W środę dwa pociągi zderzyły się na peronie stacji Warszawa-Praga. Prędkość składów była mniejsza niż pod Szczekocinami i obyło się bez ofiar śmiertelnych. - Ranne zostały jednak dwie osoby: jedna z nich trafiła do szpitala, a druga została opatrzona na miejscu - poinformował rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński.
Przyczyny zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.
W środę dwa pociągi zderzyły się na peronie stacji Warszawa-Praga. Prędkość składów była mniejsza niż pod Szczekocinami i obyło się bez ofiar śmiertelnych. - Ranne zostały jednak dwie osoby: jedna z nich trafiła do szpitala, a druga została opatrzona na miejscu - poinformował rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński.
Przyczyny zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.

Radio Szczecin