Senat zaakceptował wydłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia. Ręce "za" podniosło 63 senatorów, a 31 było "przeciw".
Większość w drugiej izbie parlamentu ma koalicja PO-PSL. W obradach nie wzięli udziału - chociaż chcieli - przedstawiciele "Solidarności". Nie zgodził się na to marszałek Senatu - Bogdan Borusewicz. Swoją decyzję tłumaczył tym, że wyciąga wnioski z tego, co dwa tygodnie temu działo się przed Sejmem. Decyzja ta oburzyła opozycję.
Tymczasem związkowcy z "Solidarności" zapewnili, że nie będzie kolejnej blokady parlamentu. Będą jednak demonstrować pod kancelarią prezydenta w Warszawie.
Dzisiejsza decyzja Senatu oznacza, że skończyła się droga parlamentarna. Bronisław Komorowski poinformował już, że podpisze ustawy. Rząd przekonuje, że podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat w dalszej perspektywie uratuje polską gospodarkę. Nie zgadzają się z tym opozycja i związkowcy.
Tymczasem związkowcy z "Solidarności" zapewnili, że nie będzie kolejnej blokady parlamentu. Będą jednak demonstrować pod kancelarią prezydenta w Warszawie.
Dzisiejsza decyzja Senatu oznacza, że skończyła się droga parlamentarna. Bronisław Komorowski poinformował już, że podpisze ustawy. Rząd przekonuje, że podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat w dalszej perspektywie uratuje polską gospodarkę. Nie zgadzają się z tym opozycja i związkowcy.

Radio Szczecin