Do niepodpisywania umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na wystawianie recept refundowanych wezwał lekarzy i świadczeniodawców sztab kryzysowy powołany w piątek przez najważniejsze organizacje lekarskie w Polsce.
Członkowie sztabu podkreślają, że choć z satysfakcją przyjęli informację o wniosku w sprawie odwołania prezesa NFZ - Jacka Paszkiewicza, to nadal najistotniejszym powodem niepokoju jest legislacyjny spadek po szefie funduszu.
"Ustalone przez niego samowolnie i bezprawnie warunki umów ze świadczeniodawcami nakładają na tych ostatnich drakońskie kary w przypadku popełnianych przez nich błędów, m.in. w wypisywanych receptach. Pozostawienie tych warunków może doprowadzić do niepodpisania kontraktów przez większość lekarzy" - czytamy w oświadczeniu sztabu kryzysowego lekarzy.
Sztab wystosował także list otwarty do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, w którym poprosili o pilne spotkanie w sprawie zmiany zapisów umów.
"Ustalone przez niego samowolnie i bezprawnie warunki umów ze świadczeniodawcami nakładają na tych ostatnich drakońskie kary w przypadku popełnianych przez nich błędów, m.in. w wypisywanych receptach. Pozostawienie tych warunków może doprowadzić do niepodpisania kontraktów przez większość lekarzy" - czytamy w oświadczeniu sztabu kryzysowego lekarzy.
Sztab wystosował także list otwarty do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, w którym poprosili o pilne spotkanie w sprawie zmiany zapisów umów.

Radio Szczecin