W Szkocji ruszyła akcja "Yes, Scotland", czyli największa kampania społeczna na rzecz niepodległości w historii tego kraju.
Według aktora Seana Connery, który jest jednym z największych zwolenników niepodległości swojego kraju, "to historyczny dzień dla Szkocji". "Gazeta Wyborcza" pisze, że w przypadku podziału między Londynem i Edynburgiem Europę czeka koszmar.
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami pierwszego ministra Szkocji Alexa Salmonda, do 2014 roku, kiedy ma odbyć się referendum, jego partia zbierze milion podpisów pod deklaracją niezależności. Nie wiadomo, czy to się powiedzie, bo według ostatnich badań, za niepodległą Szkocją opowiada się jedynie co trzeci z jej mieszkańców. Zdecydowana większość jest przeciw takiemu rozwiązaniu.
Mimo tych nastrojów nadal istnieje szansa na powstanie nowego kraju w Europie.
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami pierwszego ministra Szkocji Alexa Salmonda, do 2014 roku, kiedy ma odbyć się referendum, jego partia zbierze milion podpisów pod deklaracją niezależności. Nie wiadomo, czy to się powiedzie, bo według ostatnich badań, za niepodległą Szkocją opowiada się jedynie co trzeci z jej mieszkańców. Zdecydowana większość jest przeciw takiemu rozwiązaniu.
Mimo tych nastrojów nadal istnieje szansa na powstanie nowego kraju w Europie.

Radio Szczecin