Drużyna Francji w środę rozgromiła Estonię w towarzyskim meczu 4:0, a dziś leci na Ukrainę, gdzie ma swoją bazę pobytową na Euro 2012.
Francuzi zdecydowali się na Ukrainę, bo tu rozgrywają wszystkie mecze fazy grupowej. Drużyna zamieszka w nowoczesnym ośrodku "Szachtara Donieck". Trenerowi drużyny trójkolorowych obca była filozofia Duńczyków, którzy grają w tej samej grupie, ale mimo to wybrali Kołobrzeg. Tłumaczyli, że chcieli czuć się jak u siebie. Duńczycy na każdy mecz będą latać samolotem z Goleniowa. W zamian za te trudy, gracze będą mieli pokoje z widokiem na morze.
Francuzom pozostaje natomiast krajobraz górniczy, a od reszty świata odgrodzi ich płot z drutu kolczastego. To jednak wydają się być tylko detale, bo francuska drużyna jedzie na Ukrainę, by wygrać. Anthony Reveiller, grający na co dzień w Lyonie, obrońca reprezentacji mówi jasno. - Jeśli zakwalifikujemy się do ćwierćfinału, to wszystko jest możliwe.
W pierwszym meczu, który odbędzie się 11 czerwca, Francja zmierzy się z Anglią.
Francuzom pozostaje natomiast krajobraz górniczy, a od reszty świata odgrodzi ich płot z drutu kolczastego. To jednak wydają się być tylko detale, bo francuska drużyna jedzie na Ukrainę, by wygrać. Anthony Reveiller, grający na co dzień w Lyonie, obrońca reprezentacji mówi jasno. - Jeśli zakwalifikujemy się do ćwierćfinału, to wszystko jest możliwe.
W pierwszym meczu, który odbędzie się 11 czerwca, Francja zmierzy się z Anglią.

Radio Szczecin