Biscotto, czyli herbatnik, w żargonie kibiców futbolu z Włoch oznacza pójście na układ, gdy dwie drużyny dogadają się, co do wyniku meczu. O tym właśnie dyskutują Włosi, którzy przyjechali do Poznania na mecz swojej ekipy.
Włosi liczą na wygraną swojej drużyny w starciu z Irlandią, ale nie będzie to jednoznaczne z wyjściem z grupy. Najbardziej jednak obawiają się tego, że Chorwaci i Hiszpanie wspólnie ustalą wynik końcowy spotkania na 2:2. To oznaczać będzie, że Italia wróci do domu.
- Obawiamy się tego, bo taka jest nasza mentalność, że wszystko może zostać ugadane - mówi Antonio doi Bartolomeo, dziennikarz włoskiej telewizji. - A poza tym coś takiego miało już miejsce w 2004 roku. Wtedy dogadały się Szwecja i Dania. Wynik ustalono na 2:2 i Włochy wypadły z dalszej gry.
Pierwotnie termin biscotto odnosił się do wyścigów konnych, gdy zwierzętom podawano doping w herbatnikach, co było nie do wykrycia. Potem określenie przyjęło się w futbolu. Dziś Włosi, jak nigdy, liczą na fairplay.
Mecz Włochy-Irlandia rozpocznie się o godz. 20.45. W tym samym czasie w Gdańsku Hiszpania zmierzy się z Chorwacją.
- Obawiamy się tego, bo taka jest nasza mentalność, że wszystko może zostać ugadane - mówi Antonio doi Bartolomeo, dziennikarz włoskiej telewizji. - A poza tym coś takiego miało już miejsce w 2004 roku. Wtedy dogadały się Szwecja i Dania. Wynik ustalono na 2:2 i Włochy wypadły z dalszej gry.
Pierwotnie termin biscotto odnosił się do wyścigów konnych, gdy zwierzętom podawano doping w herbatnikach, co było nie do wykrycia. Potem określenie przyjęło się w futbolu. Dziś Włosi, jak nigdy, liczą na fairplay.
Mecz Włochy-Irlandia rozpocznie się o godz. 20.45. W tym samym czasie w Gdańsku Hiszpania zmierzy się z Chorwacją.

Radio Szczecin