Grupa afgańskich talibów uzbrojona w karabiny maszynowe i granatniki przeciwpancerne zaatakowała popularny hotel w Kabulu.
Napastnicy wzięli za zakładników między innymi kobiety i dzieci. Do ataku na hotel przyznali się już afgańscy talibowie. Atak to kara, bo bogaci Afgańczycy oraz cudzoziemcy urządzali tam "dzikie imprezy" przed piątkowymi uroczystościami religijnymi. Hotel oddalony jest o ok. 10 km od centrum Kabulu i znajduje się nad jeziorem Karga.
Pobliskie restauracje i hotele są popularne wśród biznesmenów i przedstawicieli afgańskiego rządu.
Nad ranem afgańskie siły bezpieczeństwa uwolniły 18 cywilów. Wciąż trwa szturm na budynek.
Jak podała policja, zabito dwóch bojowników.
Pobliskie restauracje i hotele są popularne wśród biznesmenów i przedstawicieli afgańskiego rządu.
Nad ranem afgańskie siły bezpieczeństwa uwolniły 18 cywilów. Wciąż trwa szturm na budynek.
Jak podała policja, zabito dwóch bojowników.

Radio Szczecin