Ojciec małego chłopca z Cieszyna, którego ciało znaleziono dwa lata temu w miejscowym stawie przyznał się do zarzucanego mu czynu - poinformowała podczas konferencji prasowej rzeczniczka bielskiej Prokuratury Okręgowej Małgorzata Borkowska.
Mężczyźnie postawiono zarzut nieudzielenia pomocy dziecku, znajdującemu się w położeniu, które bezpośrednio zagrażało jego życiu, a także nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi mu za to kara do pięciu lat więzienia.
Domniemana matka chłopca podczas przesłuchania w prokuraturze nie przyznała się do zabicia dziecka. Kobiecie postawiono zarzut zabójstwa, grozi jej kara do 25 lat więzienia lub dożywocie.
W charakterze świadka była także przesłuchana dorosła córka podejrzanej. To jej dziecko "wypożyczyła" Beata Ch. by stawiać się z nim na obowiązkowe szczepienia.
Domniemana matka chłopca podczas przesłuchania w prokuraturze nie przyznała się do zabicia dziecka. Kobiecie postawiono zarzut zabójstwa, grozi jej kara do 25 lat więzienia lub dożywocie.
W charakterze świadka była także przesłuchana dorosła córka podejrzanej. To jej dziecko "wypożyczyła" Beata Ch. by stawiać się z nim na obowiązkowe szczepienia.

Radio Szczecin