W Stanach Zjednoczonych rozpoczął się sezon na huragany. Są już jego pierwsze ofiary śmiertelne.
O tej porze roku takie regiony jak Floryda i Lousiana, a także inne części wschodniego wybrzeża USA nawiedzają tornada i tropikalne burze. Pierwsza burza o imieniu Debby zabiła kobietę. Wiatr wiał z prędkością nawet do 200 km/h.
Ze względu na ogromne ulewy, wielu kierowców utknęło w swoich samochodach na drogach. Fala sztormowa na lokalnych plażach ma wysokość czterech metrów. - Monitorujemy wszystkie zagrożone regiony, musimy tak robić ponieważ już od ponad tygodnia bardzo niebezpiecznie i mocno wieje - podkreśla Dave Perelata ze służb ratowniczych.
W sierpniu ubiegłego roku huragan Irene doprowadził do tysięcy ewakuowań, głównie w okolicach Nowego Jorku. W mieście wstrzymano m.in. lokalną komunikacje, w tym metro.
Ze względu na ogromne ulewy, wielu kierowców utknęło w swoich samochodach na drogach. Fala sztormowa na lokalnych plażach ma wysokość czterech metrów. - Monitorujemy wszystkie zagrożone regiony, musimy tak robić ponieważ już od ponad tygodnia bardzo niebezpiecznie i mocno wieje - podkreśla Dave Perelata ze służb ratowniczych.
W sierpniu ubiegłego roku huragan Irene doprowadził do tysięcy ewakuowań, głównie w okolicach Nowego Jorku. W mieście wstrzymano m.in. lokalną komunikacje, w tym metro.

Radio Szczecin