Na wschodnim wybrzeżu USA szaleją potężne burze, a w Colorado strażacy walczą z pożarami. Według ostatnich informacji, w wyniku wyładowań atmosferycznych, które doprowadziły do licznych pożarów i zawaleń, zmarło już 9 osób.
Zdaniem lokalnych władz ten tragiczny bilans może jeszcze wzrosnąć. Prądu pozbawionych jest ok. 4 milionów ludzi. Burzom towarzyszył porywisty wiatr, którego prędkość często przekraczała 100 kilometrów.
Natomiast w stanie Colorado strażacy od wielu dni walczą z gigantycznymi pożarami, których nie są wstanie opanować. Z zagrożonych terenów ewakuowano setki mieszkańców i przeprowadzono również specjalną akcję ratowania zwierząt. - Uratowaliśmy 300 psów i kotów, które są teraz pod naszą opieką. Jesteśmy wdzięczni wszystkim ludziom, którzy pomagają nam w tym trudnym czasie - mówiła Jen Smith, prezes organizacji "Górskie szczyty", która zaangażowała się w całą akcję.
Dane z Colorado również są tragiczne. W wyniku pożarów zmarły dwie osoby, spaliło się 350 domów, a kolejnych 20 tysięcy jest zagrożonych.
Natomiast w stanie Colorado strażacy od wielu dni walczą z gigantycznymi pożarami, których nie są wstanie opanować. Z zagrożonych terenów ewakuowano setki mieszkańców i przeprowadzono również specjalną akcję ratowania zwierząt. - Uratowaliśmy 300 psów i kotów, które są teraz pod naszą opieką. Jesteśmy wdzięczni wszystkim ludziom, którzy pomagają nam w tym trudnym czasie - mówiła Jen Smith, prezes organizacji "Górskie szczyty", która zaangażowała się w całą akcję.
Dane z Colorado również są tragiczne. W wyniku pożarów zmarły dwie osoby, spaliło się 350 domów, a kolejnych 20 tysięcy jest zagrożonych.

Radio Szczecin