Do mieszkania i biura Nicolasa Sarkozy'ego weszła policja, która przeszukała pomieszczenia. Chodzi o zarzuty, które byłemu prezydentowi Francji postawiono w sprawie korupcji.
Według przecieków do mediów, śledztwo przeciwko Nicolasowi Sarkozy'emu dyskretnie jest prowadzone już od ponad pół roku. Francuska prokuratura podejrzewa, że Sarkozy dostał około 6 milionów euro w gotówce od najbogatszej kobiety Francji, miliarderki Liliane Bettencourt, współwłaścicielki koncernu kosmetycznego "L'Oreal". W zamian miał jej obiecać pomoc w ukryciu części jej dochodów przed fiskusem.

Radio Szczecin