Już 180 osób utonęło w Polsce od początku wakacji - alarmuje Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Najtragiczniejszy był pierwszy weekend lipca. Utonęło wtedy 28 osób.
Główna przyczyna tragedii od lat jest taka sama. To alkohol. Mimo licznych ostrzeżeń, wiele osób nadal decyduje się na kąpiel po jego spożyciu. Pijani nie zdają sobie jednak sprawy z niebezpieczeństwa. - Kontakt z wodą pod wpływem alkoholu może doprowadzić do szamotaniny, połykania wody, zablokowania odruchów obronnych i utraty przytomności, a w efekcie do niedotlenienia i utonięcia - ostrzega specjalista medycyny ratunkowej, Włodzimierz Janda.
Jeszcze niebezpieczniejsze jest kierowanie "po kilku głębszych" motorówkami czy skuterami wodnymi. - Osoba, która prowadzi łódź motorową, skuter, a nawet i łódź wiosłową, stwarza zagrożenie nie tylko sobie samej, ale także innym, którzy znajdują się w wodzie - dodaje prezes WOPR-u, Jerzy Telak.
W zeszłym roku w Polsce utonęło blisko 400 osób.
Jeszcze niebezpieczniejsze jest kierowanie "po kilku głębszych" motorówkami czy skuterami wodnymi. - Osoba, która prowadzi łódź motorową, skuter, a nawet i łódź wiosłową, stwarza zagrożenie nie tylko sobie samej, ale także innym, którzy znajdują się w wodzie - dodaje prezes WOPR-u, Jerzy Telak.
W zeszłym roku w Polsce utonęło blisko 400 osób.

Radio Szczecin