Stoczył 348 walk - wygrał 317 - nigdy nie dał się znokautować. Zdobył dwa złote medale olimpijskie - nie żyje jeden z najwybitniejszych polskich sportowców, polski bokser wszech czasów. Wczoraj zmarł Jerzy Kulej.
Po zakończonej karierze bokserskiej - nie rozstał się ze sportem. Uprawiał wiele dyscyplin, jak mówił w 2003 roku w Dziwnowie, podczas imprezy "Cztery mile Jarka" - sport to całe jego życie.
10 grudnia ubiegłego roku podczas benefisu Daniela Olbrychskiego w Warszawie Kulej doznał rozległego zawału serca. Przez ponad tydzień był utrzymywany w stanie śpiączki. Na początku stycznia rozpoczął żmudną rehabilitację. Dwa tygodnie temu jego stan się pogorszył i ponownie trafił do szpitala.
10 grudnia ubiegłego roku podczas benefisu Daniela Olbrychskiego w Warszawie Kulej doznał rozległego zawału serca. Przez ponad tydzień był utrzymywany w stanie śpiączki. Na początku stycznia rozpoczął żmudną rehabilitację. Dwa tygodnie temu jego stan się pogorszył i ponownie trafił do szpitala.

Radio Szczecin