Zawiadomienie do prokuratury w sprawie afery taśmowej złożył jeden z jej głównych "bohaterów" Władysław Serafin.
Jak powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie - nagranie jest perfidną manipulacją.
Zdaniem prezesa Krajowego Związku Rolników, przestępstwem było upublicznienie taśm. - Ja wiem, że dialog z państwem nie może być na ulicy. Ja wierzę, że premier Tusk i nowy minister rolnictwa spotka się w trybie pilnym z nami i nas wysłucha i dowie się od nas, a nie od ekspertów opłacanych za państwowe pieniądze jak to jest dobrze w rolnictwie - powiedział Serafin.
Władysław Serafin podkreślił, że nie zna treści nagrań i nie wie kto je nagrywał. Jednocześnie przeprosił za całe zamieszanie z taśmami drugiego bohatera nagrania - byłego prezesa ARR Władysława Łukasika.
Do ujawnienia taśm doszło tydzień temu. Na nagraniu Władysław Łukasik sugerował nepotyzm i niegospodarność w spółkach Skarbu Państwa.
Zdaniem prezesa Krajowego Związku Rolników, przestępstwem było upublicznienie taśm. - Ja wiem, że dialog z państwem nie może być na ulicy. Ja wierzę, że premier Tusk i nowy minister rolnictwa spotka się w trybie pilnym z nami i nas wysłucha i dowie się od nas, a nie od ekspertów opłacanych za państwowe pieniądze jak to jest dobrze w rolnictwie - powiedział Serafin.
Władysław Serafin podkreślił, że nie zna treści nagrań i nie wie kto je nagrywał. Jednocześnie przeprosił za całe zamieszanie z taśmami drugiego bohatera nagrania - byłego prezesa ARR Władysława Łukasika.
Do ujawnienia taśm doszło tydzień temu. Na nagraniu Władysław Łukasik sugerował nepotyzm i niegospodarność w spółkach Skarbu Państwa.

Radio Szczecin