Cztery osoby zostały ranne po wybuchu i pożarze w elektrowni Turów w Bogatyni na Dolnym Śląsku. Na miejscu jest ponad 20 jednostek straży pożarnej.
Ogień został opanowany i nie ma zagrożenia, że rozprzestrzeni się na kolejne budynki, ale akcja gaśnicza może potrwać kilka godzin. Jak powiedział w TVN24 dyrektor elektrowni, Roman Walkowiak, nie ma zagrożenia dla dostaw energii.
Przyczyną pożaru był wybuch pyłu węglowego.
Przyczyną pożaru był wybuch pyłu węglowego.

Radio Szczecin