48 irańskich pielgrzymów zostało wczoraj uprowadzonych w Syrii. W chwili porwania jechali autobusem na lotnisko.
O porwanie Teheran oskarżył powstańców, przeciwników obecnego dyktatora Baszara Al-Assada. A, że Turcja i Katar są po stronie rebeliantów, irański minister spraw zagranicznych zwrócił się z prośbą właśnie do nich.
Co roku około 700 irańskich pielgrzymów odwiedza grób wnuczki proroka Mahometa pod Damaszkiem. Ich liczba od momentu wybuchu zamieszek znacznie spadła.
Powstańcy z kolei mówią, że wśród pielgrzymów byli uzbrojeni strażnicy rewolucji. W lipcu niezidentyfikowane grupy zbrojne uprowadziły w Syrii 32 Irańczyków, 22 pielgrzymów, 7 inżynierów i 3 kierowców ciężarówek.
27 osób udało się uwolnić dzięki interwencji Turcji.
Co roku około 700 irańskich pielgrzymów odwiedza grób wnuczki proroka Mahometa pod Damaszkiem. Ich liczba od momentu wybuchu zamieszek znacznie spadła.
Powstańcy z kolei mówią, że wśród pielgrzymów byli uzbrojeni strażnicy rewolucji. W lipcu niezidentyfikowane grupy zbrojne uprowadziły w Syrii 32 Irańczyków, 22 pielgrzymów, 7 inżynierów i 3 kierowców ciężarówek.
27 osób udało się uwolnić dzięki interwencji Turcji.

Radio Szczecin