Lech nadal nie sprzedał praw. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle taka transakcja dojdzie do skutku.
Miastu powinno na niej zależeć, bo część dochodów z jej sprzedaży trafi do miejskiej kasy - minimum milion złotych rocznie. Gdańsk w taki sposób zyskał aż 7 mln zł rocznie.
Sprzedaż praw do nazw sportowych aren jest popularna na świecie. Bawarczycy z Bayernu Monachium grają na Allianz Arena, a firma ubezpieczeniowa płaci za to rocznie 6 mln euro. Piłkarze Eintrachtu Frankfurt grają na Commerzbank-Arena, a bank płaci za taką formę reklamy 3 mln euro rocznie.
Sprzedaż nazw stadionów dotarła też do Polski. Swoją nazwę ma już stadion Legii na Łazienkowskiej - Pepsi płaci za nią klubowi 6 mln zł rocznie. Ale na takiej transakcji mogą też zarabiać miasta. Tak jest w Gdańsku i może być w Poznaniu.
Sprzedaż praw do nazw sportowych aren jest popularna na świecie. Bawarczycy z Bayernu Monachium grają na Allianz Arena, a firma ubezpieczeniowa płaci za to rocznie 6 mln euro. Piłkarze Eintrachtu Frankfurt grają na Commerzbank-Arena, a bank płaci za taką formę reklamy 3 mln euro rocznie.
Sprzedaż nazw stadionów dotarła też do Polski. Swoją nazwę ma już stadion Legii na Łazienkowskiej - Pepsi płaci za nią klubowi 6 mln zł rocznie. Ale na takiej transakcji mogą też zarabiać miasta. Tak jest w Gdańsku i może być w Poznaniu.

Radio Szczecin