Chińskie firmy nie powinny szukać usprawiedliwienia dla swoich porażek w Europie - pisze „Dziennik Kantoński". Gazeta w ten sposób nawiązała do ubiegłotygodniowego artykułu „Renminribao", który dotyczył nieprzyjaznego - zdaniem autorów - nastawienia w Polsce wobec konsorcjum COVEC. Firma, która sama zerwała kontrakt na A2 - jak podaje „Renminribao" - zamierza dochodzić w Polsce odszkodowania.
Do tej pory o odszkodowaniu mówiło się w mediach wyłącznie w kontekście wypłaty przez COVEC stronie polskiej kar umownych.
W piątek dziennik „Renminribao" powołując się na źródła w spółce CREG, do której należy COVEC, poinformował, że grupa „w trosce o chińskiego podatnika" zamierza dochodzić odszkodowania od Polski. „Dziennik Kantoński" winą za porażkę COVEC-u w Polsce obarcza jednak chińską firmę. Chińskie media piszą o „twardym lądowaniu" firm z Państwa Środka w Europie. „Wydaje się - pisze „Dziennik Kantoński" - że owo twarde lądowanie stało się popularnym usprawiedliwieniem porażek chińskich inwestycji zagranicznych".
Tang Wei - autor artykułu dodaje: „Powiedziałbym, że chińskim firmom brakuje nie umiejętności zarządzania czy też technologii, lecz poczucia odpowiedzialności". Pisze on, że w tylko w 2008 roku Chiny straciły na zagranicznych inwestycjach miliardy dolarów. „Jak na taką skalę strat twarde lądowanie to niezbyt dobra wymówka" - dodaje Tang Wei. Autor konkluduje, że „niektóre firmy przeniosły swoją „monopolistyczną filozofię" na rynki zagraniczne, najpierw upewniając się wygranej kontaktów, a dopiero potem starając się znaleźć sposób na zarobienie pieniędzy".
W piątek dziennik „Renminribao" powołując się na źródła w spółce CREG, do której należy COVEC, poinformował, że grupa „w trosce o chińskiego podatnika" zamierza dochodzić odszkodowania od Polski. „Dziennik Kantoński" winą za porażkę COVEC-u w Polsce obarcza jednak chińską firmę. Chińskie media piszą o „twardym lądowaniu" firm z Państwa Środka w Europie. „Wydaje się - pisze „Dziennik Kantoński" - że owo twarde lądowanie stało się popularnym usprawiedliwieniem porażek chińskich inwestycji zagranicznych".
Tang Wei - autor artykułu dodaje: „Powiedziałbym, że chińskim firmom brakuje nie umiejętności zarządzania czy też technologii, lecz poczucia odpowiedzialności". Pisze on, że w tylko w 2008 roku Chiny straciły na zagranicznych inwestycjach miliardy dolarów. „Jak na taką skalę strat twarde lądowanie to niezbyt dobra wymówka" - dodaje Tang Wei. Autor konkluduje, że „niektóre firmy przeniosły swoją „monopolistyczną filozofię" na rynki zagraniczne, najpierw upewniając się wygranej kontaktów, a dopiero potem starając się znaleźć sposób na zarobienie pieniędzy".

Radio Szczecin