Nadal nie jest łatwo opuścić kraje Bliskiego Wschodu. Po zapowiedzi stopniowego powrotu do regularnej siatki połączeń linie Emirates musiały czasowo wstrzymać rejsy. Stało się tak ze względu na przechwycenie dronów nad lotniskiem w Dubaju.
Dziennik The Israel Times informuje, że od niedzieli od 8 rano z międzynarodowego lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie będą mogły startować maksymalnie dwa samoloty wąskokadłubowe na godzinę. Na pokład będą zabierały maksymalnie 70 pasażerów. Priorytetem dla władz Izraela jest repatriacja Izraelczyków, którzy z powodu konfliktu utknęli na całym świecie. Władze szacują, że jest około 120 tysięcy osób.
Amerykańska ambasada w Jerozolimie zapowiedziała zorganizowanie transportów na granicę z Egiptem. Obecnie najszybszy sposób opuszczenia Izraela to udanie się na lądowe przejścia graniczne z Jordanią i Egiptem.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł

Radio Szczecin
