Piłkarki ręczne SPR Pogoni były bliskie sprawienia niespodzianki w Lidze Centralnej. Szczecinianki przegrały u siebie z wyżej notowaną Koroną Kielce 22:25 w zaległym meczu.
Do przerwy nasze panie przegrywały 10:12. Straconej szansy na zwycięstwo z trzecią w tabeli Koroną żałowała rozgrywająca portowej siódemki Aleksandra Wiśniewska.
- Wszystkie znaki na niebie mówiły, że możemy wygrać, ponieważ wiele zawodniczek z zespołu przeciwnego jest albo na kadrze, albo jest kontuzjowanych i mogliśmy zdobyć trzy punkty na własnej hali z mocnym przeciwnikiem. Zabrakło skuteczności, biegania i jesteśmy bardzo zawiedzione tym wynikiem. Oczekiwaliśmy czegoś innego - powiedziała Wiśniewska.
Po sobotniej porażce ekipa trenera Oskara Serpiny pozostała w strefie spadkowej na ósmym miejscu w tabeli. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiornistki SPR Pogoni za tydzień w Szczecinie zmierzą się z zespołem Enea Piłka Ręczna Poznań.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin