Wiceminister środowiska na emeryturę będzie odkładał w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Stanisław Gawłowski w "Rozmowach pod krawatem" zadeklarował, że pożegna się z Otwartym Funduszem Emerytalnym.
Rząd proponuje, by Polacy sami zdecydowali czy będą gromadzić składki emerytalne tylko w ZUS-ie, czy również w OFE. Szef zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej, Stanisław Gawłowski przyznaje, że w tej sprawie nie ma najmniejszych wątpliwości.
- Wrócę do ZUS-u. Pamiętam czas, kiedy powstawały Otwarte Fundusze. Budowano wówczas obrazy, że OFE będą pomnażać moje składki, a tak naprawdę po tych kilku latach moje składki uległy zmniejszeniu - wyjaśniał Gawłowski. - Nie ma więc powodów, żebym z własnych pieniędzy utrzymywał ludzi, którzy wypłacają sobie ogromne pensje, a ja z tego tytułu tylko i wyłącznie tracę.
Wcześniej inny polityk PO - Sławomir Nitras zadeklarował na naszej antenie, że jego pieniądze będą również w Otwartych Funduszach Emerytalnych. - Z moimi oszczędnościami: dzisiejszymi, ale również tymi, które będę zbierał w przyszłości, zostanę w OFE. Dywersyfikacja przyszłej emerytury jest lepszym rozwiązaniem - stwierdził Nitras.
Na decyzję, jak oszczędzać na emeryturę, Polacy będą mieli trzy miesiące od chwili wejścia w życie rozporządzenia.
Posłuchaj "Rozmowy pod krawatem".
- Wrócę do ZUS-u. Pamiętam czas, kiedy powstawały Otwarte Fundusze. Budowano wówczas obrazy, że OFE będą pomnażać moje składki, a tak naprawdę po tych kilku latach moje składki uległy zmniejszeniu - wyjaśniał Gawłowski. - Nie ma więc powodów, żebym z własnych pieniędzy utrzymywał ludzi, którzy wypłacają sobie ogromne pensje, a ja z tego tytułu tylko i wyłącznie tracę.
Wcześniej inny polityk PO - Sławomir Nitras zadeklarował na naszej antenie, że jego pieniądze będą również w Otwartych Funduszach Emerytalnych. - Z moimi oszczędnościami: dzisiejszymi, ale również tymi, które będę zbierał w przyszłości, zostanę w OFE. Dywersyfikacja przyszłej emerytury jest lepszym rozwiązaniem - stwierdził Nitras.
Na decyzję, jak oszczędzać na emeryturę, Polacy będą mieli trzy miesiące od chwili wejścia w życie rozporządzenia.
Posłuchaj "Rozmowy pod krawatem".