Prokuratura umorzyła śledztwo w szczecińskim ZBiLK-u, dotyczące marnotrawienia publicznych pieniędzy - podał Kurier Szczeciński.
- Nie było znamion przestępstwa - tak poinformowała nas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz.
Według naszych ustaleń, analiza dokumentów wykazała, że kancelarie komornicze były wyłaniane zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych, a stawki za ich usługi nie odbiegały od rynkowych. Według prokuratora skala zadłużenia najemców mieszkań komunalnych była tak duża, że ZBiLK musiał korzystać z profesjonalnej pomocy prawnej.
Prokuratura wszczęła śledztwo po doniesieniu radnej niezrzeszonej Małgorzaty Jacyny-Witt. Radna zawiadomiła organy ścigania, że miasto wydaje więcej na obsługę prawną, niż prawnikom i komornikom udaje się wyegzekwować od dłużników.
Od 2010 roku różnica między kosztami wynajęcia kancelarii a sumą odzyskanych pieniędzy wyniosła blisko trzy miliony złotych.
Małgorzata Jacyna-Witt nie zamierza składać zażalenia, bo jej zdaniem to nic nie daje.
Według naszych ustaleń, analiza dokumentów wykazała, że kancelarie komornicze były wyłaniane zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych, a stawki za ich usługi nie odbiegały od rynkowych. Według prokuratora skala zadłużenia najemców mieszkań komunalnych była tak duża, że ZBiLK musiał korzystać z profesjonalnej pomocy prawnej.
Prokuratura wszczęła śledztwo po doniesieniu radnej niezrzeszonej Małgorzaty Jacyny-Witt. Radna zawiadomiła organy ścigania, że miasto wydaje więcej na obsługę prawną, niż prawnikom i komornikom udaje się wyegzekwować od dłużników.
Od 2010 roku różnica między kosztami wynajęcia kancelarii a sumą odzyskanych pieniędzy wyniosła blisko trzy miliony złotych.
Małgorzata Jacyna-Witt nie zamierza składać zażalenia, bo jej zdaniem to nic nie daje.

Radio Szczecin