Fryderyk Chopin w Szczecinie. Wielki żaglowiec zacumował przy Wałach Chrobrego. Właśnie zakończył się ostatni, czwarty etap Niebieskiej Szkoły.
Dzięki niej młodzież z całego kraju miała okazję popłynąć w dwumiesięczny rejs. Trasa wiodła z Karaibów przez Bermudy, Wyspy Azorskie, aż do Szczecina.
Na jego pokładzie wybuchł niewielki pożar, więc to była prawdziwa szkoła życia pod żaglami. Zwycięzca regat The Tall Ships Races z 2012 roku na pokładzie gościł 48 osób.
Na brzegu byli stęsknieni dziadkowie i rodzice, ale także mieszkańcy Szczecina, którzy podziwiali żaglowiec. - Piękny żaglowiec pod banderą Rzeczpospolitą przypłynął w przeddzień święta. Każda babcia ma od razu łzy na policzkach, bałam się o wnuczkę - mówią witający załogę.
- To przygoda na całe życie, straciliśmy na wiele godzin GPS i trzeba było używać starego kompasu - przyznali przedstawiciele załogi.
Fryderyka Chopina w jego macierzystym porcie można oglądać do 2 maja.
Na jego pokładzie wybuchł niewielki pożar, więc to była prawdziwa szkoła życia pod żaglami. Zwycięzca regat The Tall Ships Races z 2012 roku na pokładzie gościł 48 osób.
Na brzegu byli stęsknieni dziadkowie i rodzice, ale także mieszkańcy Szczecina, którzy podziwiali żaglowiec. - Piękny żaglowiec pod banderą Rzeczpospolitą przypłynął w przeddzień święta. Każda babcia ma od razu łzy na policzkach, bałam się o wnuczkę - mówią witający załogę.
- To przygoda na całe życie, straciliśmy na wiele godzin GPS i trzeba było używać starego kompasu - przyznali przedstawiciele załogi.
Fryderyka Chopina w jego macierzystym porcie można oglądać do 2 maja.

Radio Szczecin