Pierwszy charytatywny szczeciński bieg tandemowy wystartował wokół Arkonki.
Na dystansie pięciu kilometrów zawodnicy poruszają się w parach ze związanymi wstążką rękami. Dodatkowo jedna z osób w parze może biec z opaską na oczach.
- Przede wszystkim zachęcamy ludzi do biegania i aktywności. Chcemy też pokazać jako Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym, że ludzie z dysfunkcją wzroku i słuchu też uprawiają sport i potrafią integrować się ze sportowcami, którzy świetnie sobie radzą widząc i słysząc. Jedna osoba może biec z opaską, żeby poczuć empatycznie, jak osoba głuchoniewidoma funkcjonuje - tłumaczyła w tvn24 Danuta Kłaczyńska z Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym.
Cały dochód z niedzielnej akcji Towarzystwo przeznaczy na tandem - dwuosobowy rower,
na którym - za osobą widzącą - może jechać niewidomy.
- Przede wszystkim zachęcamy ludzi do biegania i aktywności. Chcemy też pokazać jako Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym, że ludzie z dysfunkcją wzroku i słuchu też uprawiają sport i potrafią integrować się ze sportowcami, którzy świetnie sobie radzą widząc i słysząc. Jedna osoba może biec z opaską, żeby poczuć empatycznie, jak osoba głuchoniewidoma funkcjonuje - tłumaczyła w tvn24 Danuta Kłaczyńska z Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym.
Cały dochód z niedzielnej akcji Towarzystwo przeznaczy na tandem - dwuosobowy rower,
na którym - za osobą widzącą - może jechać niewidomy.

Radio Szczecin