"Dzień dobry, w moim samochodzie jest wąż"... - taki telefon odebrał dyżurny stargardzkiej policji. Metrowy gad schował się pod maską samochodu.
Policjanci przyznają, że na początku nie dowierzali, ale rozmówca po drugiej stronie słuchawki przekonał mundurowych, że to nie jest głupi żart.
Rzeczywiście, patrol odnalazł przy ulicy Ceglanej w Stargardzie zaparkowanego Peugeota, jego właściciela i węża pod maską.
Na miejsce przyjechał też Michał Kudawski z Fundacji Na Rzecz Zwierząt "Dzika Ostoja". Okazało się, że to dojrzały zaskroniec, niegroźny dla człowieka.
Jak informuje w ostatnim zdaniu komunikatu biuro prasowe policji "na szczęście w tej sytuacji nie ucierpiała żadna ze stron".
Rzeczywiście, patrol odnalazł przy ulicy Ceglanej w Stargardzie zaparkowanego Peugeota, jego właściciela i węża pod maską.
Na miejsce przyjechał też Michał Kudawski z Fundacji Na Rzecz Zwierząt "Dzika Ostoja". Okazało się, że to dojrzały zaskroniec, niegroźny dla człowieka.
Jak informuje w ostatnim zdaniu komunikatu biuro prasowe policji "na szczęście w tej sytuacji nie ucierpiała żadna ze stron".

Radio Szczecin