Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Ma postawione ponad 80 zarzutów i siedzi w areszcie za zbezczeszczenie nagrobków na szczecińskim Cmentarzu Centralnym.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. 43-latek rozbił nowe nagrobki z płyt granitowych, poszkodowanych było kilkadziesiąt rodzin a straty wyceniono na ponad 50 tysięcy złotych.
Policjanci zabezpieczyli monitoring cmentarza, przesłuchali świadków, a sprawca sam zgłosił się na komisariat. Dlaczego to zrobił, tego nie wyjaśniał - mówi Mirosława Rudzińska ze szczecińskiej policji.
- On tego nie tłumaczył, sam się zgłosił, bo stwierdził, że dalej będzie niszczył groby. Czy ma wyrzuty sumienia czy kierowało nim coś innego - tego nie wyjaśnił policjantom - tłumaczy Rudzińska.
Mężczyzna trafił na dwa miesiące do aresztu, grozi mu do pięciu lat za kratami.
Policjanci zabezpieczyli monitoring cmentarza, przesłuchali świadków, a sprawca sam zgłosił się na komisariat. Dlaczego to zrobił, tego nie wyjaśniał - mówi Mirosława Rudzińska ze szczecińskiej policji.
- On tego nie tłumaczył, sam się zgłosił, bo stwierdził, że dalej będzie niszczył groby. Czy ma wyrzuty sumienia czy kierowało nim coś innego - tego nie wyjaśnił policjantom - tłumaczy Rudzińska.
Mężczyzna trafił na dwa miesiące do aresztu, grozi mu do pięciu lat za kratami.

Radio Szczecin