Są wstępne wyniki sekcji zwłok mężczyzny, którego ciało znalazł biegacz w pobliżu jeziora Głębokie w Szczecinie. Ofiar zmarła na zawał.
Około 55-letni mężczyzna był nagi, miał też rozcięcie na głowie i obrażenia ciała. - Najprawdopodobniej obrażenia są skutkiem upadku. Brzeg strumienia był stromy, mężczyzna mógł stracić równowagę i wpaść do wody - tłumaczy Jacek Powalski z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- W trakcie zawału serca podnosi się temperatura ciała, dlatego mężczyzna mógł się rozebrać, by ochłodzić się w strumieniu - dodaje prokurator i zaznacza, że funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich.
To oznacza, że śledztwo prowadzone teraz pod kątem nieumyślnego spowodowana śmierci prawdopodobnie będzie umorzone. Prokurator i policjanci wciąż nie ustalili tożsamości mężczyzny.
- W trakcie zawału serca podnosi się temperatura ciała, dlatego mężczyzna mógł się rozebrać, by ochłodzić się w strumieniu - dodaje prokurator i zaznacza, że funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich.
To oznacza, że śledztwo prowadzone teraz pod kątem nieumyślnego spowodowana śmierci prawdopodobnie będzie umorzone. Prokurator i policjanci wciąż nie ustalili tożsamości mężczyzny.

Radio Szczecin