Nie ma zbyt wielu chętnych do zasiadania w komisjach referendalnych w Szczecinie. Mimo, że zarobić można od 140 do 180 złotych.
Na półtora tysiąca potrzebnych osób, przed czwartkowym południem nie było nawet połowy. Tymczasem termin rejestracji upływa już w piątek.
Kandydatów zgłaszają przedstawiciele m.in. partii politycznych, stowarzyszeń i fundacji. W Szczecinie do godziny 13 zrobiła to tylko część z nich - mówi Irena Błachowiak, kierownik referatu Samorządów Osiedlowych.
- W tej chwili otrzymaliśmy 587 zgłoszeń od pięciu podmiotów, które mają prawo do zgłaszania kandydatów w referendum - tłumaczy Błachowiak.
Po tej godzinie do magistratu dotarły jeszcze zgłoszenia Platformy Obywatelskiej i SLD. Dariusz Wojewoda, który odpowiada za skompletowanie kandydatów z ramienia szczecińskiej Platformy Obywatelskiej przyznaje - zainteresowanych pracą w komisji jest mniej niż w ostatnich wyborach prezydenckich.
- Wydaje mi się, że mieszkańcy nie wiedzieli, że mogą się zgłaszać do komisji. Było trochę mniej osób w porównaniu do komisji w wyborach prezydenckich - komentuje Wojewoda.
W Szczecinie jest 200 obwodowych komisji wyborczych. Przy brakach w ich składach członkowie będą uzupełniani ze spisu mieszkańców gminy. 6 września Polacy odpowiedzą w referendum na trzy pytania. Będą one dotyczyć wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii z budżetu państwa oraz rozstrzygania wątpliwości w prawie podatkowym na korzyść podatnika.
Za zasiadanie w komisji podczas referendum na członków czeka 140 zł wynagrodzenia. Przewodniczący otrzyma 180, a jego zastępca 160 złotych diety.
Kandydatów zgłaszają przedstawiciele m.in. partii politycznych, stowarzyszeń i fundacji. W Szczecinie do godziny 13 zrobiła to tylko część z nich - mówi Irena Błachowiak, kierownik referatu Samorządów Osiedlowych.
- W tej chwili otrzymaliśmy 587 zgłoszeń od pięciu podmiotów, które mają prawo do zgłaszania kandydatów w referendum - tłumaczy Błachowiak.
Po tej godzinie do magistratu dotarły jeszcze zgłoszenia Platformy Obywatelskiej i SLD. Dariusz Wojewoda, który odpowiada za skompletowanie kandydatów z ramienia szczecińskiej Platformy Obywatelskiej przyznaje - zainteresowanych pracą w komisji jest mniej niż w ostatnich wyborach prezydenckich.
- Wydaje mi się, że mieszkańcy nie wiedzieli, że mogą się zgłaszać do komisji. Było trochę mniej osób w porównaniu do komisji w wyborach prezydenckich - komentuje Wojewoda.
W Szczecinie jest 200 obwodowych komisji wyborczych. Przy brakach w ich składach członkowie będą uzupełniani ze spisu mieszkańców gminy. 6 września Polacy odpowiedzą w referendum na trzy pytania. Będą one dotyczyć wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii z budżetu państwa oraz rozstrzygania wątpliwości w prawie podatkowym na korzyść podatnika.
Za zasiadanie w komisji podczas referendum na członków czeka 140 zł wynagrodzenia. Przewodniczący otrzyma 180, a jego zastępca 160 złotych diety.
Kandydatów zgłaszają przedstawiciele m.in. partii politycznych, stowarzyszeń i fundacji. W Szczecinie do godziny 13 zrobiła to tylko część z nich - mówi Irena Błachowiak, kierownik referatu Samorządów Osiedlowych.

Radio Szczecin