Pięcioro Irakijczyków zatrzymanych w Świnoujściu. W zeszłym tygodniu strażnicy graniczni skontrolowali samochód, którym kierował Brytyjczyk. Jak się okazało, mężczyzna przewoził pięcioosobową rodzinę z bliskiego wschodu - rodziców i troje dzieci. Nie mieli pozwolenia na pobyt w Polsce.
Jak powiedział nam Andrzej Juźwiak ze Straży Granicznej, mieli przy sobie dokumenty umożliwiające przebywanie tylko na terenie Węgier. Tam też starali się o uzyskanie statusu uchodźców.
Planowali dostać się do Skandynawii - mówi Andrzej Juźwiak ze Straży Granicznej.
- Zostali zatrzymani i decyzją sądu umieszczeni w jednym z ośrodków dla cudzoziemców. To już w gestii szefa urzędu do spraw cudzoziemców leży, czy będą mogli zostać zawróceni na Węgry, bo tam ubiegali się o status uchodźców - wyjaśnia Juźwiak.
Decyzją polskiego sądu na trzy miesiące zostali umieszczeni Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców. Zgodnie z prawem mogą zostać w Polsce lub być deportowani na Węgry. To zależy od rozmów, które prowadzą już urzędnicy obu państw.
Kierowca samochodu którym podróżowali zapłacił cztery tysiące złotych grzywny i został wypuszczony na wolność.
Planowali dostać się do Skandynawii - mówi Andrzej Juźwiak ze Straży Granicznej.
- Zostali zatrzymani i decyzją sądu umieszczeni w jednym z ośrodków dla cudzoziemców. To już w gestii szefa urzędu do spraw cudzoziemców leży, czy będą mogli zostać zawróceni na Węgry, bo tam ubiegali się o status uchodźców - wyjaśnia Juźwiak.
Decyzją polskiego sądu na trzy miesiące zostali umieszczeni Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców. Zgodnie z prawem mogą zostać w Polsce lub być deportowani na Węgry. To zależy od rozmów, które prowadzą już urzędnicy obu państw.
Kierowca samochodu którym podróżowali zapłacił cztery tysiące złotych grzywny i został wypuszczony na wolność.

Radio Szczecin