To pierwszy w Polsce kolejowy warzywniak - mówią podróżni. Na stacji Szczecin Główny, tuż obok kładki dla pasażerów, wyrosło kilkanaście owocujących krzewów.
- To nie są ogórki. Może to cukinie. Jak to ładnie rośnie - oceniają pasażerowie, którzy wychodzą z dworca.
Wątpliwości rozwiewa nasz ekspert do spraw rolniczych Zdzisław Tararako. - Oczywiście to jest dynia. Ma znakomite warunki, ponieważ potrzebuje dość dużo słońca i trochę ziemi próchnicznej. Akurat na tej skarpie nikt nic nie uprawiał, a więc ziemia jest wypoczęta i tak pięknie rosną dynie - mówi Tararako.
- To nie jest uprawa kolejowa - tłumaczy Zbigniew Wolny ze spółki PKP PLK. - To nie jest żadna zamierzona sprawa i nikt z kolejarzy nie sieje warzyw czy innych warzyw. To są jakieś samosiejki i warzywa zostaną natychmiast usunięte.
Kolejarze mogliby ze "swoimi" dyniami wziąć udział w jarmarku wsi zachodniopomorskiej w Morzyczynie. W tę niedzielę nad jeziorem Miedwie odbędą się wybory największej i najpiękniejszej dyni. Ta kolejowa - jak mówią podróżni - na pewno jest wyjątkowa.
Wątpliwości rozwiewa nasz ekspert do spraw rolniczych Zdzisław Tararako. - Oczywiście to jest dynia. Ma znakomite warunki, ponieważ potrzebuje dość dużo słońca i trochę ziemi próchnicznej. Akurat na tej skarpie nikt nic nie uprawiał, a więc ziemia jest wypoczęta i tak pięknie rosną dynie - mówi Tararako.
- To nie jest uprawa kolejowa - tłumaczy Zbigniew Wolny ze spółki PKP PLK. - To nie jest żadna zamierzona sprawa i nikt z kolejarzy nie sieje warzyw czy innych warzyw. To są jakieś samosiejki i warzywa zostaną natychmiast usunięte.
Kolejarze mogliby ze "swoimi" dyniami wziąć udział w jarmarku wsi zachodniopomorskiej w Morzyczynie. W tę niedzielę nad jeziorem Miedwie odbędą się wybory największej i najpiękniejszej dyni. Ta kolejowa - jak mówią podróżni - na pewno jest wyjątkowa.

Radio Szczecin