Badanie "teczek" zostawmy historykom - mówił w "Rozmowach pod krawatem" senator Grzegorz Napieralski komentując sprawę TW "Bolka".
Szczeciński polityk jest przeciwny otwieraniu tzw. "szafy Kiszczaka".
- Trzeba było rozliczać esbecką przeszłość od razu, 27 lat temu - uważa Grzegorz Napieralski. - Brzydzi mnie to, co się dzieje. Zawsze mówiłem, żeby zostawić to historykom. Jeżeli gdzieś jest łamane prawo, to są od tego sądy. Patrzę na daty i widzę rok 1970. Mnie nie było jeszcze na świecie. Dla mnie są dziś ważniejsze sprawy np. czy w województwie zachodniopomorskim znajdą się pieniądze na ważne inwestycje w Policach czy na stałą przeprawę, czy będziemy mieli dodatkowe mieszkania, czy będzie uregulowana sprawa bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.
Napieralski był w swojej politycznej karierze także przewodniczącym SLD - partii, która była przeciwna IPN i lustracji. - Nikt niczego nie blokował - zapewniał w poniedziałkowej rozmowie senator ze Szczecina. W "Rozmowach pod krawatem" pytaliśmy czy zagłosuje za ustawą "dekomunizacyjną", która właśnie trafiła do wyższej izby parlamentu. Napieralski nie odpowiedział wprost, ale podkreślał, że jeżeli są osoby, które na przykład nie zasługują na upamiętnienie - i ktoś to udowodni, to, jak zapewnił senator, "będzie za".
- Trzeba było rozliczać esbecką przeszłość od razu, 27 lat temu - uważa Grzegorz Napieralski. - Brzydzi mnie to, co się dzieje. Zawsze mówiłem, żeby zostawić to historykom. Jeżeli gdzieś jest łamane prawo, to są od tego sądy. Patrzę na daty i widzę rok 1970. Mnie nie było jeszcze na świecie. Dla mnie są dziś ważniejsze sprawy np. czy w województwie zachodniopomorskim znajdą się pieniądze na ważne inwestycje w Policach czy na stałą przeprawę, czy będziemy mieli dodatkowe mieszkania, czy będzie uregulowana sprawa bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.
Napieralski był w swojej politycznej karierze także przewodniczącym SLD - partii, która była przeciwna IPN i lustracji. - Nikt niczego nie blokował - zapewniał w poniedziałkowej rozmowie senator ze Szczecina. W "Rozmowach pod krawatem" pytaliśmy czy zagłosuje za ustawą "dekomunizacyjną", która właśnie trafiła do wyższej izby parlamentu. Napieralski nie odpowiedział wprost, ale podkreślał, że jeżeli są osoby, które na przykład nie zasługują na upamiętnienie - i ktoś to udowodni, to, jak zapewnił senator, "będzie za".

Radio Szczecin