Sąd zdecydował, że mężczyzna, który włamał się do świdwińskiej komendy policji, trafi do aresztu tymczasowego.
45-latek w ubiegłym tygodniu ukradł policjantce z komisariatu lokówkę, dres i słuchawki. Okazuje się, że to niejedyne jego przestępstwo.
Oprócz tej brawurowej akcji włamania do monitorowanego komisariatu, gdzie policjanci czuwają całą dobę, mężczyzna okradł kilka miesięcy wcześniej rodzinę ze Świdwina. Zabrał z ich mieszkania prawie 80 tysięcy złotych.
Pieniądze wydał na przyjemności. Zabrał swoją partnerkę na Śląsk, a tam na wielkie zakupy. Zafundował ukochanej całą szafę markowych ubrań, za kilka tysięcy złotych kupił też rasowego psa. Sielankę przerwali policjanci.
Mężczyzna na wolności czekał na wyrok, ale w międzyczasie postanowił ponownie zrobić prezent swojej ukochanej. Problem w tym, że nie kupił go w sklepie, a ukradł z pokoju policjantki.
Sąd zdecydował w piątek o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym dla mężczyzny. Grozi mu 10 lat więzienia.
Oprócz tej brawurowej akcji włamania do monitorowanego komisariatu, gdzie policjanci czuwają całą dobę, mężczyzna okradł kilka miesięcy wcześniej rodzinę ze Świdwina. Zabrał z ich mieszkania prawie 80 tysięcy złotych.
Pieniądze wydał na przyjemności. Zabrał swoją partnerkę na Śląsk, a tam na wielkie zakupy. Zafundował ukochanej całą szafę markowych ubrań, za kilka tysięcy złotych kupił też rasowego psa. Sielankę przerwali policjanci.
Mężczyzna na wolności czekał na wyrok, ale w międzyczasie postanowił ponownie zrobić prezent swojej ukochanej. Problem w tym, że nie kupił go w sklepie, a ukradł z pokoju policjantki.
Sąd zdecydował w piątek o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym dla mężczyzny. Grozi mu 10 lat więzienia.

Radio Szczecin