Zamknięcia Bałtyku na pięć lat dla rybaków nie będzie - zapewniał w Kołobrzegu minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.
Zaniepokojeni takimi zapowiedziami rybacy rozmawiali z szefem resortu podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta.
- Po rozmowach na forum państw morza bałtyckiego przyjęliśmy jednoznaczny kierunek. Tzn. czasowe zawieszenia połowowe dotyczące miesięcy, natomiast długoterminowe na tym etapie nie są możliwe - informował Gróbarczyk.
Gróbarczyk zaznacza jednocześnie, że fatalna kondycja ryb w morzu wymusi wstrzymanie połowów na okres dwóch lub trzech miesięcy. Ministerstwo będzie także rozmawiało z rybakami na temat podziału kwot połowowych.
- Limity są za małe. Rybacy nie mogą funkcjonować ekonomicznie. Został powołany zespół, który pracuje nad nową strategią rybołówstwa, a z drugiej strony nad wypracowaniem nowego podziału kwot połowowych - wyjaśnia minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Andrzej Gościniak ze Stowarzyszenia Armatorów Łodziowych w Kołobrzegu podkreśla, że miejscowi rybacy mają swoje propozycje dotyczące kwot połowowych.
- Nasza organizacja rybacka wystąpiła z propozycją żeby te wszystkie jednostki, które do nas należą, mieć wspólny limit. Czyli jeden wyłapie a drugi nie, to ten co wyłapał bierze ten limit. A tak to przepadało - tłumaczy Gościniak.
Minister Gróbarczyk zapewnia, że spotkanie nie było ostatnim i rybacy będą mieli jeszcze szansę, by formalnie zgłosić swoje propozycje w ministerstwie.
- Po rozmowach na forum państw morza bałtyckiego przyjęliśmy jednoznaczny kierunek. Tzn. czasowe zawieszenia połowowe dotyczące miesięcy, natomiast długoterminowe na tym etapie nie są możliwe - informował Gróbarczyk.
Gróbarczyk zaznacza jednocześnie, że fatalna kondycja ryb w morzu wymusi wstrzymanie połowów na okres dwóch lub trzech miesięcy. Ministerstwo będzie także rozmawiało z rybakami na temat podziału kwot połowowych.
- Limity są za małe. Rybacy nie mogą funkcjonować ekonomicznie. Został powołany zespół, który pracuje nad nową strategią rybołówstwa, a z drugiej strony nad wypracowaniem nowego podziału kwot połowowych - wyjaśnia minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Andrzej Gościniak ze Stowarzyszenia Armatorów Łodziowych w Kołobrzegu podkreśla, że miejscowi rybacy mają swoje propozycje dotyczące kwot połowowych.
- Nasza organizacja rybacka wystąpiła z propozycją żeby te wszystkie jednostki, które do nas należą, mieć wspólny limit. Czyli jeden wyłapie a drugi nie, to ten co wyłapał bierze ten limit. A tak to przepadało - tłumaczy Gościniak.
Minister Gróbarczyk zapewnia, że spotkanie nie było ostatnim i rybacy będą mieli jeszcze szansę, by formalnie zgłosić swoje propozycje w ministerstwie.

Radio Szczecin