"Żółta kartka" dla marszałka województwa i długa lista zarzutów pod adresem rządzącej w zachodniopomorskim sejmiku koalicji PO-PSL - tak opozycja z PiS i SLD podsumowuje dwa lata rządów marszałka Olgierda Geblewicza. W środę Geblewicz zorganizował konferencję prasową pod hasłem "Rozpędzone Pomorze Zachodnie", na której podsumowano półmetek kadencji.
Jak mówi Dariusz Wieczorek z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, SLD pokazuje zarządowi województwa "żółtą kartkę" za brak pomysłu na rozwój regionu, coraz mniej pieniędzy na inwestycje oraz tłumioną debatę w sejmiku, gdzie "PO i PSL wszystko wie najlepiej".
- To jest pierwsza "żółta kartka". Druga oznacza "czerwoną", czyli wykluczenie z boiska. Przestrzegamy zarząd przed drugą "żółtą kartką" ze strony SLD - podkreśla Wieczorek.
Gdy marszałek chwali się spadającym bezrobociem w regionie i skarży na złą współpracę z rządem i lokalnymi politykami Prawa i Sprawiedliwości, szef klubu PiS w sejmiku województwa Paweł Mucha odpowiada: - Bezrobocie spadło w całej Polsce. Natomiast te problemy Pomorza Zachodniego, które zależą od samorządu województwa, to raczej się pogłębiają, bo mamy kwestie związane z aferą melioracyjną czy skokiem na stanowiska w urzędzie marszałkowskim i jednostki zależne - komentuje Mucha.
Tzw. afera melioracyjna to sprawa, w której były działacz PO jest oskarżony o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie przetargów.
- To jest pierwsza "żółta kartka". Druga oznacza "czerwoną", czyli wykluczenie z boiska. Przestrzegamy zarząd przed drugą "żółtą kartką" ze strony SLD - podkreśla Wieczorek.
Gdy marszałek chwali się spadającym bezrobociem w regionie i skarży na złą współpracę z rządem i lokalnymi politykami Prawa i Sprawiedliwości, szef klubu PiS w sejmiku województwa Paweł Mucha odpowiada: - Bezrobocie spadło w całej Polsce. Natomiast te problemy Pomorza Zachodniego, które zależą od samorządu województwa, to raczej się pogłębiają, bo mamy kwestie związane z aferą melioracyjną czy skokiem na stanowiska w urzędzie marszałkowskim i jednostki zależne - komentuje Mucha.
Tzw. afera melioracyjna to sprawa, w której były działacz PO jest oskarżony o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie przetargów.

Radio Szczecin