Ziemia może wracać do polskich rolników. To efekty ustawy wprowadzonej w ubiegłym roku przez Prawo i Sprawiedliwość.
W ostatnich latach gospodarze alarmowali, że przez luki w prawie i brak nadzoru Agencji Nieruchomości Rolnych grunty trafiają do spółek z zagranicznym kapitałem. W ubiegłym roku w Zachodniopomorskiem ANR nie przedłużyły umów dzierżawy na ponad 7 tysięcy hektarów. Dzięki wprowadzonej ustawie ogłoszono przetargi na dzierżawę na nowych zasadach.
Agencja nie przedłużyła umów, ponieważ grunty były użytkowane niezgodnie z przeznaczeniem np. zamiast uprawy zboża ziemia leżała odłogiem. Tym sposobem po latach dzierżawy spółki nabywały prawo do pierwszeństwa wykupu gruntów. Z kolei w międzyczasie można było wnioskować o dopłaty.
- Ustawa działa i jest bardzo skuteczna. 7 tysięcy hektarów to wielkość mniejszej gminy - mówi dyrektor Agencji w Szczecinie Jan Białkowski. - Po ziemię z agencji sięgają ludzie, którzy wcześniej nie mieli szansy.
Wcześniej odbywały się licytacje - kto da więcej. Teraz każdy, kto chce wydzierżawić grunty musi udokumentować, że ma wykształcenie rolnicze oraz odpowiedni staż pracy w gospodarstwie. Dodatkowo rolnik powinien też co najmniej pięć lat mieszkać w gminie, gdzie chce wydzierżawić ziemię, brana jest także pod uwagę odległość jego zameldowania od ziemi oferowanej w przetargu.
- Formalności jest sporo, ale warto było czekać na zmiany - mówi rolnik Michał Kasprzyk z gminy Dobrzany. - To jest super sprawa. Niech odzyskują, bo trzeba. Trzeba spełnić wymogi.
W tym roku Agencja szacuje, że będzie mogła odzyskać i rozdysponować między polskich rolników kolejne kilka tysięcy hektarów gruntów użytkowanych niezgodnie z przeznaczeniem.
Agencja odzyskała również ziemie w powiecie pyrzyckim, o które od lat toczyła się walka.
Chodzi o grunty w Ślazowie i Obojnie. Tam rolnicy w 2015 roku kilka miesięcy pilnowali pól przed zasiewem, bo ówczesne władze Agencji twierdziły, że nie można wypowiedzieć umów spółkom, które je dzierżawiły.
Agencja nie przedłużyła umów, ponieważ grunty były użytkowane niezgodnie z przeznaczeniem np. zamiast uprawy zboża ziemia leżała odłogiem. Tym sposobem po latach dzierżawy spółki nabywały prawo do pierwszeństwa wykupu gruntów. Z kolei w międzyczasie można było wnioskować o dopłaty.
- Ustawa działa i jest bardzo skuteczna. 7 tysięcy hektarów to wielkość mniejszej gminy - mówi dyrektor Agencji w Szczecinie Jan Białkowski. - Po ziemię z agencji sięgają ludzie, którzy wcześniej nie mieli szansy.
Wcześniej odbywały się licytacje - kto da więcej. Teraz każdy, kto chce wydzierżawić grunty musi udokumentować, że ma wykształcenie rolnicze oraz odpowiedni staż pracy w gospodarstwie. Dodatkowo rolnik powinien też co najmniej pięć lat mieszkać w gminie, gdzie chce wydzierżawić ziemię, brana jest także pod uwagę odległość jego zameldowania od ziemi oferowanej w przetargu.
- Formalności jest sporo, ale warto było czekać na zmiany - mówi rolnik Michał Kasprzyk z gminy Dobrzany. - To jest super sprawa. Niech odzyskują, bo trzeba. Trzeba spełnić wymogi.
W tym roku Agencja szacuje, że będzie mogła odzyskać i rozdysponować między polskich rolników kolejne kilka tysięcy hektarów gruntów użytkowanych niezgodnie z przeznaczeniem.
Agencja odzyskała również ziemie w powiecie pyrzyckim, o które od lat toczyła się walka.
Chodzi o grunty w Ślazowie i Obojnie. Tam rolnicy w 2015 roku kilka miesięcy pilnowali pól przed zasiewem, bo ówczesne władze Agencji twierdziły, że nie można wypowiedzieć umów spółkom, które je dzierżawiły.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Nareszcie PIS robi porządek
TUSK z PO chcieli sprzedać Polskę
i doprowadzić do kolejnych zaborów.
Zapomnieliście doPiSać, jaki odsetek tych gruntów nie używanych zgodnie z przeznaczeniem był ziemią pozaklasową i nie da się na tym uprawiać nawet koniczyny.
Dal wszystkich ociemnialych....PiS robi wszystko ,by Wam zamydlic oczy. PO i PiS to to samo i maja ten sam cel . Ale wy slepi jestescie i jak te barany idziecie na zeż. Tylko Rosja moze zrobic tu porzadek .
Do "Niebuszewo". To napisz, po co agencje wykupywały te pola, jeżeli na nich nic nie chciało rosnąć? Nie zastanawia Cię to? Po drugie, choć nie jestem rolnikiem, to z grubsza wiem, iż oprócz na piasku pustynnym, czy skałach, to raczej na każdej ziemi (przynajmniej w Polsce) coś może rosnąć.
......... choćby i pieniądze z unijnych dodatków :)

Radio Szczecin
