Dopiero w przyszłym tygodniu zacznie działać fontanna przy Jasnych Błoniach w Szczecinie.
Woda tryskała z niej w maju tylko przez chwilę, potem prawie 20-letnią "bartłomiejkę" musieliśmy wyłączyć - mówił w "Czasie reakcji" Mateusz Michalak, przedstawiciel firmy C4Y, która na zlecenie Zakładu Usług Komunalnych zajmuje się szczecińskimi fontannami.
- Główną przyczyną jest jej wiek, a zwłaszcza przepusty pod niecką fontanny, gdzie umieszczone są przewody zasilające pompy, światło. One były nieszczelne do tego stopnia, że zagrażały bezpieczeństwu i zapadła decyzja o ich wyłączeniu - powiedział Michalak.
Firma naprawia też fontannę na Cmentarzu Centralnym - tam uszkodzone są trzy z pięciu pomp. Ich remont - tak jak "bartłomiejki" powinien zakończyć się w przyszłym tygodniu.
Modernizację przechodzi również fontanna na Wałach Chrobrego. Prace prowadzone są tam pod nadzorem konserwatora zabytków.
- Główną przyczyną jest jej wiek, a zwłaszcza przepusty pod niecką fontanny, gdzie umieszczone są przewody zasilające pompy, światło. One były nieszczelne do tego stopnia, że zagrażały bezpieczeństwu i zapadła decyzja o ich wyłączeniu - powiedział Michalak.
Firma naprawia też fontannę na Cmentarzu Centralnym - tam uszkodzone są trzy z pięciu pomp. Ich remont - tak jak "bartłomiejki" powinien zakończyć się w przyszłym tygodniu.
Modernizację przechodzi również fontanna na Wałach Chrobrego. Prace prowadzone są tam pod nadzorem konserwatora zabytków.
Radio Szczecin