12 ratowników WOPR chce przepłynąć Zalew Szczeciński dla podopiecznych szczecińskiego hospicjum dla dzieci.
Za każdy pokonany kilometr pływacy mają zamiar zebrać datki. O akcji ratowników mówili goście audycji Radio Szczecin na Wieczór.
Kinga Krzywicka, prezes Fundacji Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych w Szczecinie mówiła, że ratownicy bardzo się zaangażowali.
- Cała brygada WOPR bardzo silnie przygotowuje się do akcji, która planowana jest na końcówkę lipca. Mogę państwu powiedzieć, także ze swoich wcześniejszych doświadczeń, to nie jest łatwe, to wymaga czasu - mówiła Krzywicka.
Triatlonista Oskar Kęszycki, który również weźmie udział w akcji dodawał, że pomoc dzieciom to satysfakcja, ale w tym przypadku także duże wyzwanie.
- O to chodzi, żeby przekraczać własne bariery. W momencie, kiedy usłyszałem o tej akcji, mój rekord wynosił 3 kilometry, nie patrząc na tempo. Tutaj jest odległość prawie trzy razy dłuższa - mówił Kęszycki.
Marek Dominiak instruktor WOPR powiedział, że akcja pływania dla dzieci wyszła spontanicznie ale była przemyślana.
- Chcieliśmy pokazać, jak ciężką drogę trzeba przejść, żeby jednak wyciągnąć tą dłoń. Trochę w inny sposób to pokazać, że stać nas na coś więcej. Zrobimy coś, dzięki czemu możemy wspomóc innych - Dominiak
Ratownicy WOPR w towarzystwie triathlonistów i pływaków sportowych przepłyną wpław Zalew Szczeciński 29 lipca. Całkowity dystans, który planują pokonać, to około ośmiu kilometrów.
Zebrane pieniądze zostaną przekazane na zakup koncentratorów tlenu dla podopiecznych szczecińskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.
Kinga Krzywicka, prezes Fundacji Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych w Szczecinie mówiła, że ratownicy bardzo się zaangażowali.
- Cała brygada WOPR bardzo silnie przygotowuje się do akcji, która planowana jest na końcówkę lipca. Mogę państwu powiedzieć, także ze swoich wcześniejszych doświadczeń, to nie jest łatwe, to wymaga czasu - mówiła Krzywicka.
Triatlonista Oskar Kęszycki, który również weźmie udział w akcji dodawał, że pomoc dzieciom to satysfakcja, ale w tym przypadku także duże wyzwanie.
- O to chodzi, żeby przekraczać własne bariery. W momencie, kiedy usłyszałem o tej akcji, mój rekord wynosił 3 kilometry, nie patrząc na tempo. Tutaj jest odległość prawie trzy razy dłuższa - mówił Kęszycki.
Marek Dominiak instruktor WOPR powiedział, że akcja pływania dla dzieci wyszła spontanicznie ale była przemyślana.
- Chcieliśmy pokazać, jak ciężką drogę trzeba przejść, żeby jednak wyciągnąć tą dłoń. Trochę w inny sposób to pokazać, że stać nas na coś więcej. Zrobimy coś, dzięki czemu możemy wspomóc innych - Dominiak
Ratownicy WOPR w towarzystwie triathlonistów i pływaków sportowych przepłyną wpław Zalew Szczeciński 29 lipca. Całkowity dystans, który planują pokonać, to około ośmiu kilometrów.
Zebrane pieniądze zostaną przekazane na zakup koncentratorów tlenu dla podopiecznych szczecińskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.
Radio Szczecin