Przy czerwonej fladze, mężczyzna wszedł do wody na niestrzeżonym kąpielisku w Łazach (gmina Mielno). Kąpał się z 14-letnim synem, któremu na szczęście nic się nie stało.
Ratowników wezwali plażowicze.
- Zobaczyli młodego chłopaka, który wzywał pomocy. Wyciągnęli go z wody, plażowicze krzyknęli jeszcze, że w wodzie jest jego ojciec. Zaczęli poszukiwania, wyciągnęli go po pewnym czasie, był to 43-letni mężczyzna, który był nieprzytomny, nie miał oddechu. Podano mu tlen i rozpoczęto reanimację, ściągnięto też pogotowie, wylądował helikopter, jednak po dość długiej reanimacji stwierdzono zgon - powiedział Leszek Pytel, szef mieleńskich ratowników WOPR.
Rodzina zmarłego przyjechała dzisiaj nad morze - dodał Leszek Pytel :
- Mama powiedziała, że wypił dwa-trzy piwa, prawdopodobnie wypił trochę więcej i poszedł wykąpać się w morzu, pierwszy dzień wakacji okazał się tragiczny dla rodziny - podsumował ratownik.
Ratownicy przestrzegają ponadto przed wchodzeniem do wody na niestrzeżonych plażach i przy czerwonej fladze. Od początku sierpnia w kraju utonęło już 16 osób. W lipcu 75.
- Zobaczyli młodego chłopaka, który wzywał pomocy. Wyciągnęli go z wody, plażowicze krzyknęli jeszcze, że w wodzie jest jego ojciec. Zaczęli poszukiwania, wyciągnęli go po pewnym czasie, był to 43-letni mężczyzna, który był nieprzytomny, nie miał oddechu. Podano mu tlen i rozpoczęto reanimację, ściągnięto też pogotowie, wylądował helikopter, jednak po dość długiej reanimacji stwierdzono zgon - powiedział Leszek Pytel, szef mieleńskich ratowników WOPR.
Rodzina zmarłego przyjechała dzisiaj nad morze - dodał Leszek Pytel :
- Mama powiedziała, że wypił dwa-trzy piwa, prawdopodobnie wypił trochę więcej i poszedł wykąpać się w morzu, pierwszy dzień wakacji okazał się tragiczny dla rodziny - podsumował ratownik.
Ratownicy przestrzegają ponadto przed wchodzeniem do wody na niestrzeżonych plażach i przy czerwonej fladze. Od początku sierpnia w kraju utonęło już 16 osób. W lipcu 75.

Radio Szczecin