Kosze na śmieci odporne na mewy stanęły na kołobrzeskich ulicach. Magistrat kupił ponad 300 specjalnych, zamykanych pojemników.
Jak mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta, ptaki wyciągają śmieci z koszy i robią bałagan na ulicach.
- Mają specjalną konstrukcję, która ma uniemożliwić głodnym mewom wyciąganie ich zawartości. Poprzednie śmietniki padały ich ofiarą, gdzie wyciągały ze środka papiery, śmieci czy worki - tłumaczy Kujaczyński.
Pierwsze kosze stanęły już w centrum miasta. Do końca miesiąca zostaną zainstalowane również w dzielnicy uzdrowiskowej. Łączny koszt to około 300 tysięcy złotych.
- Mają specjalną konstrukcję, która ma uniemożliwić głodnym mewom wyciąganie ich zawartości. Poprzednie śmietniki padały ich ofiarą, gdzie wyciągały ze środka papiery, śmieci czy worki - tłumaczy Kujaczyński.
Pierwsze kosze stanęły już w centrum miasta. Do końca miesiąca zostaną zainstalowane również w dzielnicy uzdrowiskowej. Łączny koszt to około 300 tysięcy złotych.

Radio Szczecin