Już drugi raz w ciągu dwóch miesięcy samochód wjechał w fontannę na Placu Wolności.
Centrum Szczecinka jest właśnie remontowane. Więc niejako to nieogrodzony plac budowy. Fontanna jeszcze nie była odebrana a już jest drugi raz zepsuta. W lipcu wpadli gazownicy, we wtorek samochód przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej.
Woda tryska z kilkunastu dyszy, bezpośrednio z chodnika. Kierowca najechał na nie, kilkanaście płyt pękło a auto utknęło w dziurze. Kierowca musiał się mocno postarać i zrobić slalom, bo fontanna jest ogrodzona ławkami.
Rzecznik UM Mateusz Ludewicz przekazał nam, że trwają rozmowy z wykonawcą remontu
bo jak się okazało zamiast obciążenia jednej tony, fontanna wytrzymuje połowę. Na razie nie wiadomo, kiedy woda znowu tryśnie.
Teraz fontanna jest ogrodzona, aby samochody nie mogły już wjechać oraz aby nikt nie wpadł do wyrwy. Choć urzędnicy żartują, że musiałby być to drut kolczasty, żeby już każdy omijał to miejsce.
Woda tryska z kilkunastu dyszy, bezpośrednio z chodnika. Kierowca najechał na nie, kilkanaście płyt pękło a auto utknęło w dziurze. Kierowca musiał się mocno postarać i zrobić slalom, bo fontanna jest ogrodzona ławkami.
Rzecznik UM Mateusz Ludewicz przekazał nam, że trwają rozmowy z wykonawcą remontu
bo jak się okazało zamiast obciążenia jednej tony, fontanna wytrzymuje połowę. Na razie nie wiadomo, kiedy woda znowu tryśnie.
Teraz fontanna jest ogrodzona, aby samochody nie mogły już wjechać oraz aby nikt nie wpadł do wyrwy. Choć urzędnicy żartują, że musiałby być to drut kolczasty, żeby już każdy omijał to miejsce.

Radio Szczecin