Prokuratura i Komenda Główna Policji badają sprawę ze szczecińskiego komisariatu Nad Odrą. Miała odbyć się tam zakrapiana impreza, podczas której jeden z funkcjonariuszy miał użyć przemocy wobec innej policjantki.
Prokuratorzy sprawdzają, czy w komisariacie Szczecin nad Odrą nie doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. To po tym, jak do komendanta miejskiego zgłosiła się pracująca tam policjantka. Według niej, w maju ubiegłego roku w komisariacie nad Odrą odbyła się impreza, podczas której funkcjonariusze pili alkohol. W jej trakcie jeden z mundurowych miał wykręcać rękę swojej koleżance.
Szef komendy miejskiej polecił wyjaśnienie sprawy innej jednostce, po czym wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec ośmiu policjantów. Stanowiska stracili już: komendant komisariatu Nad Odrą, jego zastępca, a także kierownictwo wydziału kryminalnego. Wszyscy zostali skierowani do pracy w innych jednostkach. Podobnie jak policjantka, która ujawniła całą sprawę.
Czynności zlecone przez komendanta miejskiego nadzoruje Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie. Dokumenty dotyczące sytuacji na komisariacie Nad Odrą trafiły także do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Szef komendy miejskiej polecił wyjaśnienie sprawy innej jednostce, po czym wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec ośmiu policjantów. Stanowiska stracili już: komendant komisariatu Nad Odrą, jego zastępca, a także kierownictwo wydziału kryminalnego. Wszyscy zostali skierowani do pracy w innych jednostkach. Podobnie jak policjantka, która ujawniła całą sprawę.
Czynności zlecone przez komendanta miejskiego nadzoruje Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie. Dokumenty dotyczące sytuacji na komisariacie Nad Odrą trafiły także do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji w Warszawie.

Radio Szczecin