Główna akcja kruszenia lodów na Odrze skończyła się już w sobotę. Na Jeziorze Dąbie wykuta rynna ma pół kilometra szerokości , ale jeszcze w poniedziałek jeden z lodołamaczy sprawdzał, czy kra może swobodnie spływać w kierunku morza.
Żegluga po rzece nadal jest jednak niemożliwa z jednym wyjątkiem - informuje Michał Kaczmarek z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
- Na ten moment otwarty został już jeden odcinek szczecińskiego węzła wodnego. To ten najbardziej zbliżony do naszego miasta, czyli mniej więcej od mostu na Pomorzanach do Trasy Zamkowej - mówi Kaczmarek.
Lada dzień rozpocznie się usuwanie przeszkód, które mogły z góry rzeki przypłynąć z lodem. Odra będzie też sondowana i sprawdzana czy nic nie zalega na dnie. Odra graniczna i cały szczeciński węzeł wodny powinien być otwarty dla żeglugi pod koniec marca. Nieco później, bo w kwietniu, również Jezioro Dąbie.
- Na ten moment otwarty został już jeden odcinek szczecińskiego węzła wodnego. To ten najbardziej zbliżony do naszego miasta, czyli mniej więcej od mostu na Pomorzanach do Trasy Zamkowej - mówi Kaczmarek.
Lada dzień rozpocznie się usuwanie przeszkód, które mogły z góry rzeki przypłynąć z lodem. Odra będzie też sondowana i sprawdzana czy nic nie zalega na dnie. Odra graniczna i cały szczeciński węzeł wodny powinien być otwarty dla żeglugi pod koniec marca. Nieco później, bo w kwietniu, również Jezioro Dąbie.

Radio Szczecin