Na wokandę w Kołobrzegu wraca sprawa policjantów oskarżonych o znęcanie się nad zatrzymanym i wymuszanie zeznań za pomocą paralizatora.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2016 roku. Wówczas doszło do zatrzymania pijanego 18-latka, który miał dotkliwie pobić inne osoby. Po kilku dniach od zatrzymania złożył zawiadomienie o tym, że policjanci mieli wielokrotnie użyć wobec niego paralizatora, gdy leżał skuty kajdankami i nie stawiał oporu. Czterech policjantów nie przyznaje się do winy. Główny oskarżony został wydalony ze służby i grozi mu 10 lat pozbawienia wolności. Pozostałych policjantów zawieszono.
We wtorek sąd ma zapoznać się z opinią biegłych, na którą czekał od czerwca. Być może zapadnie wyrok w tej sprawie.
We wtorek sąd ma zapoznać się z opinią biegłych, na którą czekał od czerwca. Być może zapadnie wyrok w tej sprawie.

Radio Szczecin