W piśmie do prezydenta Rafała Zająca niezrzeszony Damian Gralak podaje, że utrzymanie straży kosztuje prawie 2 mln zł i twierdzi, że "wielu mieszkańców nie widzi sensu istnienia tej jednostki".
Gralak pyta władze, czy planują - wzorem innych miast - zlikwidować Straż Miejską, a jeśli nie, to czy podejmą działania marketingowe, które wskażą mieszkańcom sens istnienia straży.
Odpowiedzi prezydenta Zająca na razie nie ma. Straż Miejska w Stargardzie istnieje od 1992 roku, zatrudnia ponad 20 osób. W ciągu ostatnich sześciu lat ponad 100 samorządów w Polsce zdecydowało się zlikwidować tę formację.
Odpowiedzi prezydenta Zająca na razie nie ma. Straż Miejska w Stargardzie istnieje od 1992 roku, zatrudnia ponad 20 osób. W ciągu ostatnich sześciu lat ponad 100 samorządów w Polsce zdecydowało się zlikwidować tę formację.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Skoro mieszkańcy nie widzą sensu istnienia straży miejskiej, to jaki jest sens wydawania pieniędzy na działania marketingowe, które i tak nie wskażą potrzeby funkcjonowania tej jednostki?
bo idioci bardzo łatwo ulegają środkom przekazu, m.in. reklamie
a że więcej jest głupich niż mądrych w kraju to chyba żadna nowość
Szkoda że tylko w Stargardzie !
Typowe - jeden lokalny polityk chce zabłysnąć powołując się na opinie "wielu mieszkańców". Ilu? Jakieś wnioski, listy poparcia? Może statystycznie, ilu narzeka, bo dostało mandat za palenie śmieciami czy wypuszczanie psa luzem? Może referendum trzeba zorganizować, wtedy się okaże. bo tak to tylko głos jednej osoby, bez żadnych podstaw i realnego poparcia.
Jakby mówił, że rząd trzeba odwołać to można uwierzyć w tych "wielu mieszkańców", ale tak?
Zlikwidować ale dla kontroli iporzadku kilka ,góra 4 etaty policyjne przydzielić Stargardowi .

Radio Szczecin