Świnoujście musi zwrócić stado koników polskich Ogólnopolskiemu Towarzystwu Ochrony Ptaków. Taką decyzję podjęło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Szczecinie. Zwierzęta odebrano organizacji rok temu.
Konie były zaniedbane, jeden z nich zdechł, a kolejnego trzeba było uśpić, by skrócić jego cierpienie.
Prezydent Świnoujścia na wniosek lekarza weterynarii i Komendanta Straży Miejskiej zdecydował o ich odebraniu. Zwierzęta trafiły pod opiekę gospodarza w Karsiborze.
Janusz Żmurkiewicz, na swoim profilu facebookowym, napisał, że jest przekonany, o tym, że decyzja o odebraniu zwierząt była właściwa.
Stan koni poprawił się. OTOP zwróciło się jednak do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie z odwołaniem od decyzji prezydenta Świnoujścia.
SKO potwierdziło, że choć koniki były w bardzo złym stanie, to stowarzyszenie nie działało umyślnie i nakazało zwrot zwierząt.
Żmurkiewicz podlicza, że przez rok na leczenie i opiekę nad zwierzętami miasto wydało prawie 200 tysięcy złotych, dlatego jego zdaniem OTOP powinno zwrócić te koszty. Zapowiada walkę o pieniądze.
Od decyzji SKO nie może się odwołać, może jedynie zostać zaskarżona przez prokuratora.
Jak informuje Żmurkiewicz zwrócił się już do prokuratury z prośbą o rozważenie takiej możliwości.
Prezydent Świnoujścia na wniosek lekarza weterynarii i Komendanta Straży Miejskiej zdecydował o ich odebraniu. Zwierzęta trafiły pod opiekę gospodarza w Karsiborze.
Janusz Żmurkiewicz, na swoim profilu facebookowym, napisał, że jest przekonany, o tym, że decyzja o odebraniu zwierząt była właściwa.
Stan koni poprawił się. OTOP zwróciło się jednak do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie z odwołaniem od decyzji prezydenta Świnoujścia.
SKO potwierdziło, że choć koniki były w bardzo złym stanie, to stowarzyszenie nie działało umyślnie i nakazało zwrot zwierząt.
Żmurkiewicz podlicza, że przez rok na leczenie i opiekę nad zwierzętami miasto wydało prawie 200 tysięcy złotych, dlatego jego zdaniem OTOP powinno zwrócić te koszty. Zapowiada walkę o pieniądze.
Od decyzji SKO nie może się odwołać, może jedynie zostać zaskarżona przez prokuratora.
Jak informuje Żmurkiewicz zwrócił się już do prokuratury z prośbą o rozważenie takiej możliwości.

Radio Szczecin