Spór plakatowy w Szczecinie. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej Magdalena Filiks wywiesiła swoje banery wyborcze na balkonie nad siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Mickiewicza.
To nielegalne, bo nie ma zgody wspólnoty - uważa dyrektor biura PiS Witold Witkowski.
- Balkon nie jest prywatny. Myślę, że podłoga balkonu jest prywatna, natomiast cała elewacja jest wspólnoty i podlega obowiązkowi zgody wspólnoty. Nie ma takiej zgody, nie ma takiej uchwały wspólnoty, wiem to na pewno, bo rozmawiałem ze wspólnotą parę minut temu - mówi Witkowski.
Magdalena Filiks uważa, że mogła wywiesić plakaty na balkonie bez zgody wspólnoty, bo balkon jest prywatny i ma pozwolenie lokatorki
- Jeżeli nie ingeruje się w budynek lub ścianę - do tego trzeba mieć zgodę wspólnoty - to w swoim oknie czy na swoim balkonie właściciel ma prawo powiesić materiał wyborczy. Właściciele tego mieszkania zdecydowali się wystawić moje plakaty na swoim balkonie - zapewniała Filiks.
Pracownik zarządcy wspólnoty od spraw technicznych uważa, że plakaty wywieszone są bez zgody wspólnoty, a taka jest potrzebna. Jak poinformował Radio Szczecin, podjął działania celem ich ściągnięcia.
- Balkon nie jest prywatny. Myślę, że podłoga balkonu jest prywatna, natomiast cała elewacja jest wspólnoty i podlega obowiązkowi zgody wspólnoty. Nie ma takiej zgody, nie ma takiej uchwały wspólnoty, wiem to na pewno, bo rozmawiałem ze wspólnotą parę minut temu - mówi Witkowski.
Magdalena Filiks uważa, że mogła wywiesić plakaty na balkonie bez zgody wspólnoty, bo balkon jest prywatny i ma pozwolenie lokatorki
- Jeżeli nie ingeruje się w budynek lub ścianę - do tego trzeba mieć zgodę wspólnoty - to w swoim oknie czy na swoim balkonie właściciel ma prawo powiesić materiał wyborczy. Właściciele tego mieszkania zdecydowali się wystawić moje plakaty na swoim balkonie - zapewniała Filiks.
Pracownik zarządcy wspólnoty od spraw technicznych uważa, że plakaty wywieszone są bez zgody wspólnoty, a taka jest potrzebna. Jak poinformował Radio Szczecin, podjął działania celem ich ściągnięcia.
Dodaj komentarz 4 komentarze
Były już różne prowokacje związane z biurem PiSu przy ul. Mickiewicza, począwszy od ataków wandalizmu nieznanych sprawców oblewających czerwoną farbą, poprzez siłową próbę wieszania unijnej flagi przez młodzieżówkę PO, a także nielegalne zasłonięcie całej fasady banerem przez działaczy KODu - tak więc cały czas to biuro jest celem prowokacji i atakowane na wszelkie możliwe sposoby.
Wybór jest prosty. Wolność manifestowania poglądów lub cenzura i szykany.
Ciekawe czy tak żarliwie będą egzekwować obecność na balkonach plakatów pisowskich, w co wątpię.
Albo ściągacie wszystko swoje i wszędzie (także ze swojej ściany na Mickiewicza), albo proszę się odczepić od lokatorki.
Inaczej można uznać, że jest to próba nadużycia praw lokatora.
wszystko jest ok!
lepszy wygra !

Radio Szczecin